Znaczenie snu, interpretacja psychologiczna i tradycja senników w jednym miejscu.
Defilada to we śnie obraz przynależności - potrzeby bycia częścią grupy i zakorzenienia się wśród ludzi. Sennik mówi, że jej widok świadczy o gotowości do walki o własne przekonania. Podziwianie defilady zapowiada większe dochody, uczestniczenie w niej - wizytę krewnych, a odbieranie defilady awans zawodowy.
Defilada to marsz w szyku - wielu ludzi idących równym krokiem, w jednym rytmie, na oczach patrzących. Sennik czyta ją przede wszystkim jako potrzebę zakorzenienia się i przynależności do grupy społecznej. To sen o byciu częścią czegoś większego niż ty sam: wspólnoty, rodziny, zespołu, sprawy.
Zwróć uwagę na to, gdzie w tym śnie stałeś, bo od tego zależy całe odczytanie. Można defiladę oglądać z chodnika, można w niej maszerować, można ją odbierać z trybuny. To trzy zupełnie różne pozycje wobec grupy: obserwator, uczestnik, ten, przed którym się defiluje. Sennik daje każdej z nich osobne znaczenie i warto przypomnieć sobie, którą zajmowałeś.
Warto też zauważyć, że defilada łączy w sobie dwie rzeczy, które rzadko chodzą razem: wspólnotę i dyscyplinę. Ludzie idą razem, ale idą w szyku - nikt nie maszeruje po swojemu. To czyni z defilady obraz przynależności, która ma swoją cenę: żeby iść z innymi w jednym rytmie, trzeba porzucić własny krok. Sen może więc pytać nie tylko o to, czy chcesz do kogoś należeć, ale i o to, ile jesteś gotów za tę przynależność oddać.
Sennik mówi, że to znak, iż jesteś gotowy do walki o własne przekonania. To ciekawe odczytanie - patrzysz na maszerujących, a sen mówi o Twojej determinacji. Sennik mistyczny dodaje przy tym samym obrazie coś jeszcze: widzenie defilady zapowiada nowe, interesujące przyjaźnie. Oba znaczenia dobrze się uzupełniają, bo ludzi zwykle przyciąga do siebie właśnie to, w co wierzą.
Obserwowanie i podziwianie defilady zapowiada zbliżające się większe dochody - to najbardziej konkretna wróżba w tym haśle i sennik nie stawia jej żadnych warunków. Zwróć jednak uwagę na słowo „podziwiać". Nie chodzi o obojętne patrzenie, tylko o zachwyt. Sen mówi więc o czymś, co Cię naprawdę porusza - a rzeczy, które nas poruszają, mają zwykle bliski związek z tym, w którą stronę idziemy w życiu.
Uczestniczenie w defiladzie sennik wiąże z wizytą krewnych, a sennik mistyczny mówi to samo o przygotowaniach do niej: oznaczają nieoczekiwaną wizytę rodziny. To zestawienie jest wymowne - marsz w szyku i przyjazd krewnych łączy jedno: bycie częścią wspólnoty, do której się należy, czy się chce, czy nie. Rodziny się nie wybiera, tak jak nie wybiera się kroku w defiladzie.
Wskazuje na zbliżający się awans zawodowy - stoisz na trybunie, a inni maszerują przed Tobą. To jasny obraz pozycji: znajdziesz się wyżej. Warto jednak zapytać, co ta pozycja ze sobą niesie. Ten, kto odbiera defiladę, jest sam - stoi na podwyższeniu, podczas gdy wszyscy inni idą razem. Awans często tak właśnie działa: wynosi ponad grupę, do której się jeszcze wczoraj należało.
Jung czytałby defiladę jako obraz relacji między jednostką a zbiorowością - jednego z centralnych tematów jego psychologii. Uważał, że człowiek potrzebuje grupy, ale że grupa ma też swoją ciemną stronę: rozpuszcza w sobie indywidualność. W tłumie, który idzie równym krokiem, myślenie zostaje zawieszone. Jung obserwował to zresztą bardzo konkretnie w Europie swoich czasów i pisał o tym z niepokojem. Sen o defiladzie warto więc zestawić z pytaniem: czy Twoja przynależność do grupy jeszcze Cię wzmacnia, czy już Cię zastępuje? Odpowiedź poznaje się po tym, czy nadal wolno Ci się z tą grupą nie zgodzić.
Freud zwróciłby uwagę na to, że defilada jest pokazem - odbywa się na czyichś oczach. Zawsze jest ktoś, kto patrzy, i zawsze chodzi o to, żeby zrobić wrażenie. W jego języku to obraz Ja idealnego: tej wersji siebie, którą chcielibyśmy zaprezentować światu. Równy krok, prosta postawa, wszystko na swoim miejscu. Freud zapytałby więc, przed kim właściwie defilujesz - i czy ten ktoś jeszcze żyje, czy raczej siedzi w Twojej głowie od trzydziestu lat i wciąż ocenia, czy dość dobrze trzymasz szereg.
Sennik mistycznyPrzygotowywanie się do defilady oznacza nieoczekiwaną wizytę krewnych, a widzenie defilady zapowiada nowe, interesujące przyjaźnie.
To jedyna nazwana tradycja przy tym haśle - nie ma tu ani sennika arabskiego, ani indyjskiego, ani babuni, i nie ma sensu udawać, że jest. Defilada w dzisiejszym sensie to zjawisko stosunkowo nowe, związane z nowoczesną armią i państwem; dawne senniki mówiły o wojsku, o pochodzie, o procesji, ale nie o paradzie wojskowej z trybuną.
Ciekawe, że sennik mistyczny łączy defiladę z rodziną i przyjaźniami, a więc z relacjami zupełnie prywatnymi. To pozornie zaskakujące przy obrazie tak publicznym i tak wojskowym. Ale w tym właśnie jest sedno: defilada to nie sen o wojnie. To sen o WSPÓLNOCIE - o ludziach, którzy idą razem, w jednym kierunku. A najstarszą wspólnotą, w jakiej człowiek się porusza, jest po prostu rodzina.
Defilada pyta o Twoje miejsce w grupie: czy idziesz w szyku, patrzysz z boku, czy stoisz na trybunie. Odpowiedź nie jest kwestią wyboru - to raczej rzecz natury. Jedni ludzie rozkwitają we wspólnocie, inni duszą się w niej po tygodniu. Numerologia opisuje to przez Drogę Życia: liczba, z którą się urodziłeś, mówi, ile potrzebujesz ludzi wokół siebie i ile własnego kroku musisz zachować, żeby jeszcze być sobą.
Zaloguj się, aby zobaczyć, co sen o defiladzie mówi o Twojej Drodze Życia - poniżej znajdziesz interpretację dopasowaną do Twojej liczby i żywiołu Twojego znaku zodiaku.
Przede wszystkim potrzebę zakorzenienia się i przynależności do grupy społecznej - to rdzeń całego hasła. Sennik dodaje, że sam widok defilady świadczy o gotowości do walki o własne przekonania, a sennik mistyczny wiąże go z nowymi, interesującymi przyjaźniami. Defilada łączy jednak wspólnotę z dyscypliną: ludzie idą razem, ale w szyku. Sen może więc pytać nie tylko o to, czy chcesz gdzieś należeć, ale i o to, ile własnego kroku jesteś gotów za to oddać.
Sennik mówi, że wskazuje to na zbliżający się awans zawodowy - stoisz na trybunie, a inni maszerują przed Tobą. To jasny obraz pozycji: znajdziesz się wyżej. Warto jednak zauważyć, co ta pozycja ze sobą niesie. Ten, kto odbiera defiladę, stoi sam na podwyższeniu, podczas gdy wszyscy inni idą razem. Awans często działa dokładnie tak - wynosi ponad grupę, do której się jeszcze wczoraj należało.
Zaskakująco niewielkie. Choć obraz jest wojskowy, sennik konsekwentnie czyta go przez relacje: przynależność, przyjaźnie, wizyta krewnych, awans. Sennik mistyczny wiąże defiladę wprost z rodziną i nowymi przyjaźniami. To nie jest sen o wojnie - to sen o WSPÓLNOCIE, o ludziach idących razem w jednym kierunku. A najstarszą wspólnotą, w jakiej człowiek się porusza, jest po prostu rodzina.
Ten sam sen inaczej rezonuje w zależności od tego, kim jesteś. W numerologii Twoja Droga Życia nadaje snom osobiste zabarwienie, a znak zodiaku podpowiada, przez jaki żywioł je przeżywasz. Faza Księżyca dokłada nastrój - przy pełni sny lękowe są zwykle intensywniejsze i łatwiej je zapamiętać.
Powyżej masz ogólne znaczenie tego snu. Osobistą warstwę - to, jak Twoja Droga Życia i znak zodiaku zmieniają jego wymowę - odblokujesz, podając datę urodzenia.
Zaloguj się, aby dodać komentarz.
Przewiń artykuł, aby poznać kolejne warstwy interpretacji.
Od lat zajmuje się symboliką snów, numerologią i astrologią. Opracował ponad 600 interpretacji łączących psychologię głębi (Jung, Freud), dawne senniki oraz autorski moduł Drogi Życia.